20-24 marca 2020

AMISZOWE

KULINARIA

Amisze, którzy pojawili się w Nowym Świecie, przywieźli w kufrach dziedzictwo kulinarne ze swoich ojczyzn - Szwajcarii i nadreńskich obszarów niemieckich. Do dzisiaj w ich domach i restauracjach serwowane są sznycle z kapustą i ziemniakami, zupy z dodatkiem kiszonej kapusty czy "gołąbki", czyli liście kapusty faszerowane mięsem lub ziemniakami. Oczywiście są też potrawy amerykańskie, ale jest ich zdecydowanie mniej...

Ciepła, przyjazna kuchnia - serce ich domów, pyszne, choć skromne, domowe jedzenie, wspólne posiłki przy stole, ciepłe zupy, ciasta… Właśnie z tego znani są Amisze, nie pijący alkoholu, nie palący papierosów i innych używek, rzadko chorujący na raka...

Nauczyli się samowystarczalności. Korzystają z plonów swoich pól i ogrodów. Nadmiar owoców

i warzyw konserwują na zimę, podobnie zresztą z mięsem, szczególnie po ubojach, kiedy wykorzystuje się każdy skrawek...

 

 

 

 

 

 

Amiszowe Chow Chow to tradycyjna mieszanka warzywna, wekowana w zalewie słodko-kwaśnej. Serwowana jest z gorącymi daniami mięsnymi lub jako dodatek do kanapek. Prawdę powiedziawszy, zestaw jest zupełnie obojętny - jako samodzielne danie również smakuje wybornie.

Bardzo popularne jest kiszenie kapusty i jabłek, podawanych do wieprzowiny, jadanej - poza drobiem - najczęściej.

Tradycją też jest przygotowywanie deserów na zimę. Kompoty pełne owoców, dżemy, owoce smażone w cukrze do ciast, suszone owoce i warzywa. Wszystko to "przerabiają" panie domów (często w letnich kuchniach przydomowych) w towarzystwie córek, które uczone są sztuki kulinarnej od 4-5 roku życia!

Przyjęło się powiedzenie, iż w domach Amiszów serwuje się siedem dań słodkich i siedem dań kwaśnych. Czy jest to prawdą? Raczej nie... za bogato. Ale prawdą jest częsta powtarzalność dań - ich potrawy, przekazywane z pokolenia na pokolenie nie są skomplikowane, różnorodne, odpowiednio wzbogacone wszelkimi przyprawami. Wielu z nich nadal piecze pachnące, miękkie, z chrupiącą skórką (ciasto przed pieczeniem smarują roztopionym masłem!) chleby w piecach opalanych drewnem...

W pojemnikach z przyprawami można znaleźć sól, pieprz, cynamon, goździki, imbir, sporadycznie gałkę muszkatołową czy paprykę. Poza tym - sery (produkowane na masową skalę głównie

w Ohio, gdzie mieszkają potomkowie Mennonitów i Amiszów ze Szwajcarii), cytryny, kiszoną kapustę i ocet (głównie jabłkowy). Miewają też swoje podwórkowe drzewa klonowe i ... syrop klonowy; niektórzy z nich zajmują się też pszczelarstwem, by móc dzielić się z rodziną i sąsiadami wyśmienitym miodem. Wszelkie nadwyżki domowej produkcji czy produkty wekowane sprzedają, z wielkim powodzeniem, na targowiskach farmerskich, bądź zaopatrują amiszowe restauracje,

w których pojawiają się coraz częściej turyści chętni do smakowania ich skromnej różnorodności kulinarnej. Byłam wśród nich. Jadłam zupę podobną do polskiego kapuśniaku, kotlet wieprzowy

z ziemniaczanym puree i czerwoną kapustą, doprawioną niemal jak na naszym Ṡląsku. Wszystko było świeże i bardzo smaczne. Tylko deser był zaskakujący. Wprawdzie jabłkowy paj, znany

w całej Ameryce, ale... z suszonych jabłek! Fantastyczny!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Warto wspomnieć o zwyczajach weselnych. Związki małżeńskie zawierane są głównie

w listopadzie i grudniu - najmniej pracy wokół domu i na polu. Panna młoda ubrana jest zwykle w błękitną, prostą, skromną sukienkę, biały czepek, biały fartuszek. Bez ozdób jakichkolwiek, bez biżuterii, nawet najskromniejszej. Pan młody - na czarno z białą koszulą, również bez ozdób. Nie ma obrączek, ponieważ tak zwany Ordnung (religia i zwyczaje) nie zezwalają nawet na tego typu ozdoby. Podobnie wyglądają stoły weselne i teren przyjęcia - bez dekoracji, symboli, wspólnych wcześniejszych zabaw, radości. Czasem domy ozdabia się zielonym selerem, zamiast pięknych kwiatów, który symbolizuje powściągliwość w szerokim tego słowa znaczeniu. Potrawy

w zasadzie nie różnią od codziennych, tylko jest ich dużo, tak jakby ich całe menu pojawiło się na stołach właśnie tego dnia. Nie ma też pięknie udekorowanego tortu weselnego. Za to są chleby domowe, mięsa najświeższe (przygotowywane zaraz po uboju), sałaty. sałatki, wekowane warzywa, owoce, kremy, ciasta, ciasteczka, gotowane i pieczone przez wszystkie kobiety

z rodziny.  Przyjęcie trwa kilka godzin, jedzenie podaje się dwa lub trzy razy, Ostatni raz przed tuż przed wyjściem gości z wesela... A zazwyczaj jest ich bardzo dużo, nawet kilka setek. 

POLECAM RÒWNIEŻ:

 

GOFRY

Z PŁATKAMI OWSIANYMI

(Amiszowe śniadania 2)

 

PLACKI Z JABŁKAMI

I CIEPŁYM SYROPEM JABŁKOWYM

(Amiszowe śniadania 2)

 

GRILLOWANE TRUSKAWKI 

Z GLAZURĄ

(Dzień Matki i trzy desery)

Twoje komentarze są ważne i cenne, podobnie jak Twoja uwaga i czas.

Podziel się swoją pasją i wiedzą. Zaproponuj temat. 

Dziękuję i zapraszam ponownie! Każdego tygodnia nowa opowieść, nowy/stary przepis z nutką nowoczesności.

7

Miło Cię widzieć! Zapraszam do amerykańskiej kuchni, smacznej, pachnącej, ciekawej...

o mnie...

KONTAKT

amerykanskie.kulinaria@gmail.com