top of page

21 października 2021

JAJKA PO BENEDYKTYŃSKU

Ṡwiatowy klasyk brunchowy, powstały w nowojorskiej pierwszej restauracji Delmonico's, w latach 60. XIX wieku. I chociaż istnieją niezliczone wersje tego dania, podstawą są jajka w "koszulce", czyli gotowane bez skorupki w gorącej wodzie

z dodatkiem octu. Szybko, łatwo, przyjemnie i elegancko - to wykładnik tego niezwykłego połączenia jajek z sosem holenderskim.

Pochodzenie jajek po benedyktyńsku (Eggs Benedict) pozostaje niejasne, jednak dwie historie na ten temat wysuwają się na pierwszy plan.

W oparciu o te opowieści można przypuszczać, że danie to powstało

w Nowym Jorku w drugiej połowie XIX wieku. Według pierwszej wersji tej historii to popularne danie brunchowe narodziło się w restauracji Delmonico's na Dolnym Manhattanie. Rzekomo szef kuchni Charles Ranhofer stworzył je w latach 60. XIX wieku dla pani LeGrand Benedict – jednej ze stałych bywalczyń lokalu. Znużona ówczesnym menu poprosiła o coś nowego. Otrzymała danie przednie – na grzance

z angielskiej bułeczki i smażonym bekonie kanadyjskim pojawiło się jajko gotowane w wodzie. Powstałe w ten sposób danie nazwał „Eggs

à la Benedict”, a przepis na nie opublikował później w swojej książce kucharskiej z 1894 roku.

Konkurencyjna wersja tej historii głosi natomiast, że danie to powstało przypadkowo w 1894 roku za sprawą Lemuela Benedicta. Według tej opowieści Benedict – po nocy spędzonej na alkoholowej libacji– zawędrował do hotelu Waldorf na Manhattanie. Zamówił tam kilka składników, które złożyły się na to, co później nazwano jajkami Benedykta (choć on sam poprosił o zwykły bekon zamiast bekonu kanadyjskiego oraz o grzankę zamiast angielskiej bułeczki typu muffin).

jajka po benedyktynsku.jpg

Hotelowy szef kuchni, Oscar Tschirsky, podobno dostrzegł to zamówienie i uznał, iż wygląda ono elegancko, apetycznie

i z pewnością przypadnie do gustu innym konsumentom.  Postanowił więc wprowadzić je do menu, zamieniając jednak zwykły bekon na bekon kanadyjski, a grzankę z białego chleba zastępując angielską bułeczką typu muffin. Tschirsky’emu przypisuje się również autorstwo słynnej sałatki Waldorf. Co jeszcze bardziej intrygujące, Tschirsky był w przeszłości pracownikiem restauracji Delmonico’s i pracował tam właśnie w okresie, w którym – jak głosi legenda – miały powstać jajka „à la Benedict”. Sprawia to, że obie wersje tej historii mogą być prawdziwe, a osoby w nich występujące mogły w rzeczywistości wspólnie przyczynić się do powstania współczesnej wersji jajek Benedykta – dania, które znamy i nadal bardzo lubimy!

Klasyczne jajka po benedyktyńsku

Składniki:

2 angielskie muffiny (podpieczone w tosterze)
4 duże jajka

1 łyżka octu
1 opakowanie bekonu kanadyjskiego/wędzonego boczku 
3-4 łyżki niesolonego masła
4 żółtka
2 uncje (ok. 60 ml) gęstej śmietany kremówki
1 uncja (ok. 30 ml) soku z limonki
Sól i pieprz do smaku
Szczypiorek (opcjonalnie)

Przygotowanie:

-    Ugotować jajka w koszulkach – używając specjalnych foremek do jajek lub po prostu wbijając jajko bezpośrednio do delikatnie wrzącej wody, z dodatkiem octu, na 2–3 minuty (lub do momentu uzyskania preferowanej konsystencji).

-     Usmażyć plastry bekonu/boczku na patelni na średnim ogniu, dodając niewielką ilość oleju (powinien być lekko zrumieniony, nie chrupiący!)

-    Przygotować sos: powoli roztopić masło na małym ogniu w niewielkim rondelku, następnie odstawić je na bok. W oddzielnej misce roztrzepać żółtka, po czym stopniowo wmieszać do nich sok z limonki, śmietanę, sól i pieprz.
-    Do masy jajecznej stopniowo, po jednej łyżce, dodawać roztopione masło, cały czas energicznie mieszając. 

-    Po powolnym wmieszaniu całego masła, przelać sos

z powrotem do rondelka i podgrzewać na małym ogniu, nieustannie mieszając przez około 30 sekund. Zdjąć z ognia i odstawić na bok.

-    Posmarować podpieczone muffiny masłem, ułożyć na nich jeden lub dwa plastry bekonu/boczku, dodać jajka w koszulkach i obficie polać całość domowym sosem holenderskim. Dekoracyjnie posypać posiekanym szczypiorkiem.

Inne wersje jajek po benedyktyńsku

Przygotowanie sosu i jajek jest taka sama, jak w wersji klasycznej, podobnie przygotowuje się podpieczone angielskie mufiny. 

- z łososiem wędzonym/krewetkami

- zamiast masła - serek kremowy

- zamiast bekonu - wędzony łosoś / krewetki

- na wierzchu sosu holenderskiego piórka czerwonej cebuli i kapary

- w stylu meksykańskim

- zamiast bułeczek, upieczone/usmażone grube plastry słodkich ziemniaków​

- zamiast bekonu - jedno avocado, wymieszane z posiekaną kolendrą (cilantro) i sokiem z połowy limonki, doprawione solą

- dodatkowo dwa pomidory Roma, pokrojone w plastry

- do sosu holenderskiego można dodać kilka kropel ostrego sosu Tabasco

- układanie: plaster ziemniaka, avocado, plastry pomidora, jajko, sos. ​​​

jajka po benedyktynsku z lososiem
POLECAM RÒWNIEŻ:
marcepan.jpg

 

KLASYCZNY, DOMOWY

MARCEPAN

tarta_migdalowa_z_gruszką_3.jpg

 

TARTA MIGDAŁOWA

Z GRUSZKĄ

trufla z malinowa nutka.jpg
pieczone jabłka y żurawiną.jpg

 

PIECZONE JABŁKA

Z SOSEM ŻURAWINOWYM

I LODAMI

Twoje komentarze są ważne i cenne, podobnie jak Twoja uwaga i czas.

Podziel się swoją pasją i wiedzą. Zaproponuj temat. 

Dziękuję i zapraszam ponownie! Każdego tygodnia nowa opowieść, nowy/stary przepis z nutką nowoczesności.

bottom of page