18 grudnia 2019

AMERYKAŃSKA MAGIA ŚWIĄT

Jest kolorowo, radośnie, w oknach błyszczą od dawna choinki, po elewacjach domów jeżdżą Mikołaje, świecą gwiazdy, migocą zielono-czerwone światełka. Jest cudnie, bajkowo, choć i nieco komercyjnie. Ale nie każdy jest urodzonym artystą i potrafi zaprojektować grudniowe rozświetlenie domu. W każdym bądź razie świąteczna rzeczywistość krzyczy z każdego miejsca!

Nastał czas radości, spotkań z przyjaciółmi,  wspólnego popijania Eggnog,  obdarowywania się prezentami, często robionymi samodzielnie. Jest to też czas pisania kartek okolicznościowych, krótkich listów, wysyłania paczek do bliskich i nieco dalszych. Pojawiają się świąteczne swetry, szale, czapki, biżuteria z bałwankami czy innymi symbolami świątecznymi, wianki, wianuszki, choineczki, nawet na samochodach... Nastał też czas pieczenia ciasteczek dla sąsiadów, współpracowników, znajomych. Sama to robię z nieskrywaną przyjemnością (poza tym rokiem, wszak grypa pojawiła się w najmniej oczekiwanym momencie, choruje nawet mój psiak). Tak, tak, ciasteczka najróżniejsze w Christmas time są bardzo popularne, i tradycyjnie pieką je Panie domu z dziećmi, z przyjaciółmi, z babciami... I chociaż większość z nich znana jest w całej Ameryce, to każdy stan ma swoje ulubione, pieczone głównie raz w roku, właśnie w tym szczególnym, rozświetlonym czasie. Dużo w nich orzechów, suszonych owoców, przypraw korzennych, czekolady... Smakują wybornie, szczególnie te ze starych, babcinych czy matczynych "przepiśników".

Postaram się w ciągu następnego roku upiec wszystkie, ze wszystkich stanów, by sprawdzić, które najsmaczniejsze... i podzielić się z Wami opowieściami ciasteczkowymi. Kilka podejrzałam, kilka spróbowałam i już wiem, że będzie ciekawie i pysznie.

Generalnie rzecz ujmując, Amerykanie nie celebrują Wigilii, a jeśli nawet... całkowicie ona odbiega od naszej rodzimej, postnej, jedynej w roku. Christmas Time to jeden dzień - 25 grudnia - rozpoczynający się spotkaniem pod choinką z kubkiem mleka, gorącego kakao lub czekolady i paterą ciasteczek, którymi częstowany był też Mikołaj. Talerzyk z ciasteczkami i kubek mleka dla zdrożonego Mikołaja pojawia się niemal w każdym domu późnym wieczorem 24 grudnia. Mikołaj oczywiście zwykle wypija mleko i delektuje się ciasteczkami, zostawiając w zamian prezenty pod choinką, czasem pod poduszką śpiącego dziecka... Ładny zwyczaj! Po ogólnej "piżamowej" radości z otrzymanych prezentów i szybkim śniadaniu następuje przygotowanie do świątecznego obiadu, w gronie rodzinnym, przyjaciół, znajomych... Jada się pysznie, troszkę inaczej, bardziej odświętnie, popijając wyśmienite drinki świąteczne, wina - musujące również, dobrane do przystawek, potraw zasadniczych czy deserów. Na stołach pojawiają się pieczone indyki, gęsi, kaczki, pieczona baranina, wołowina, wieprzowina, ale wszystkie pieczyste mięsiwa przygotowywane są inaczej, według innych przepisów, chowanych w szufladach i wyjmowanych w grudniu każdego roku.

W moim rodzinnym domu, gdzie rządziła ukochana Wilnianka, moja Mama, serwowano, pierwszego dnia, świąteczną gęsinę lub indyka. Zawsze były wyśmienite, z chrupiącą skórką, o którą "walczono" przy rodzinnym stole. Wigilia zaś była pod znakiem smażonych w głębokim tłuszczu pierogów z grzybami

z dodatkiem kapusty, i śliżyków, które wypiekano w moim rodzinnym domu ilości niesamowite. Jadało się je zamiast orzechów, których było mało lub w ogóle i zawieszane były na choince w formie atrakcji.

A pierogi ? Tak przygotowane smakują absolutnie wybornie, dlatego kopiaste talerze ze smażonymi (nie gotowanymi) pierogami znikały ze stołu w mgnieniu oka. I na te dwie potrawy czekaliśmy z utęsknieniem przez cały rok... I tegoż życzę wszystkim - cudownych, magicznych, rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia.

I niech tak się dzieje bez względu na to, co pojawi się na Waszych stołach. Czy będzie po polsku, amerykańsku czy z drugiego końca świata, nie ma to znaczenia. Jeśli Dobry Duch rozsiądzie się między Wami, będzie wspaniale. Zaproście go do siebie!

Święta Bożego Narodzenia 

na amerykańskim stole

Miło Cię widzieć! Zapraszam do amerykańskiej kuchni, smacznej, pachnącej, ciekawej...

o mnie...

KONTAKT

amerykanskie.kulinaria@gmail.com